logo

logo
współpracuję z:

piątek, 4 lipca 2014

Pływająca z delfinami

Bez zbędnych słów - niesamowite uczucie, wspaniałe, nieporównywalne z niczym innym doświadczenie, chociaż musiałam trochę przemyśleć czy chcę dołożyć swoim kaprysem popływania z tymi superinteligentnymi ssakami, cegiełkę do całego procesu ich wyławiania, zniewalania i tresowania dla ludzkich fanaberii, mając na względzie własną wrażliwość na zwierzęta, która chyba przerasta znacznie średnią statystyczną. Niestety - wizja zakosztowania przestrzeni dzielonej wspólnie z nimi w słynnym, batumskim delfinarium, spojrzenia im w oczy, prześliźnięcia dłonią po skórze, takiego face to face meeting, spotkania pierwszego stopnia - wygrała. Jak już powiedziałam - niechaj mi będzie wybaczone...Przyznaję szczerze, że w sposób bardzo dobitny można się poczuć, jako przedstawiciel gatunku ludzkiego, co najmniej głupio w ich towarzystwie - wydaje się, że delfinaria to, wbrew przereklamowanemu antropocentryzmowi, miejsca, gdzie delfiny badają człowieka, a nie odwrotnie. W tym cały ich spryt i ponadprzeciętna inteligencja ;). Poza tym są tak wesołymi istotami (chociaż z drugiej strony te w zamknięciu baraszkują i pokazują sztuczki w konkretnym celu, więc wesołość w tym przypadku "interesowna", dyktowana doraźnymi potrzebami), że ciężko się nie rozczulać widząc ich "uśmiechnięte" pyszczki (niestety, wybaczcie, że burzę wasz świat - ale to nie jest uśmiech, mimika delfina jest ograniczona, o czym w dalszej części). I nie dotyczy to tylko dzieci, nas dorosłych chwytają za serce równie mocno i trwale (przy czym trzeba się mieć na baczności - udowodniono na podstawie całkiem sporej ilości przypadków, że dzikie delfiny czasem gwałcą ludzi, ale tylko wtedy gdy są bardzo "wygłodniałe" :D). Innym uczuciem, które mi towarzyszyło w basenie, zwłaszcza kiedy delikatnie chwytałam za płetwy, a delfin płynął unosząc mnie z lekkością wodnej baletnicy ;)  było oszołomienie ich siłą fizyczną, a jednocześnie niewzruszoną siłą spokoju. Może to tylko wytrenowanie? ;) Przed udaniem się do delfinarium śmiałam się ze znajomymi, że skoro te delfiny to takie trochę "Gruziny", powinnam uważać, bo a nuż mają ten sam, gruziński poziom chuci we krwi - no i było by po mnie! :D 

Inną sprawą jest, że prąd wody był tak silny podczas wspólnego pływania, że - ku uciesze panów instruktorów -  zrywał mi dwuczęściowy strój kąpielowy - zarówno dół jak i górę :D Dlatego też przed wizytą w tak uroczym przybytku i radosnym pływaniem z delfinami ZALECAM jednoczęściowy strój kąpielowy dla kobiet, a dla mężczyzn strój Borata :D Przed wejściem do wody obowiązują również pewne reguły, których należy się trzymać - dokładne umycie się środkiem antybakteryjnym, przemycie rąk środkiem dezynfekującym, ściągnięcie wszelkiej biżuterii - kolczyki, pierścionki, łańcuszki, jak również pozbycie się gumek do włosów i spinek. Nie wolno dotykać oczu i otworu oddechowego delfinów. Ja miałam przyjemność (pewnie mniejszą dla samych delfinów) płynąć na grzbiecie i na brzuszku chwytając się płetw - zdecydowanie lepsza była druga opcja (miękko i błogo ^^).

Parę ciekawych faktów o delfinach:
  • używają własnego języka, potrafią się między sobą porozumiewać i nadawać sobie imiona, rozumieją nie tylko słowa, ale też całe zdania
  • potrafią korzystać z prostych narzędzi
  • ich mózg jest cięższy niż u człowieka, o mocniej pofałdowanej korze (1,6 kg, u człowieka - 1,5)
  • w ich społecznościach istnieją jednostki wybijające się ponad normę
  • panuje wśród nich silna więź i często wiążą się na całe życie
  • zdarza się, że towarzyszą rannemu lub choremu osobnikowi, pomagając mu utrzymywać się na powierzchni, niejednokrotnie pomagając także ludziom, własnym ciałem chroniąc rozbitków od koczujących  rekinów
  • rozpoznają swoje odbicie w lustrze (podobnie słonie) - co jest ewenementem w świecie przyrody i świadczy o ich samoświadomości jako odrębnej istoty, oto dowód:

  • posiadają bardzo liczne uzębienie (u niektórych gatunków do 130 zębów) oraz tzw. melon, wypukły narząd - poduszeczka z płynnego tłuszczu, umożliwiający echolokację, umieszczony pod czołem
  • płuca delfina są proporcjonalnie niewiele większe od naszych, jednak delfiny wykorzystują tlen efektywniej dzięki magazynowaniu go w mięśniach
  • mają specjalnie przystosowane soczewki i rogówki, które pozwalają im widzieć perfekcyjnie w każdych warunkach (po prawdzie - czułam się bacznie obserwowana będąc w wodzie)
  • osiągają prędkość do 50 km/h w otwartym akwenie
  • zdarza się, że delfiny żyjące w zamknięciu popadają w nostalgię i depresję, a nawet popełniają samobójstwa poprzez zaprzestanie oddychania (na dużej głębokości - gdyż muszą się wynurzać co 15 minut dla podtrzymywania funkcji oddychania)
  • jest udowodnione, że gatunki delfinowate zabijają mniejsze zwierzęta, czerpiąc satysfakcję z dręczenia ofiary (np. morświny, którymi się nie żywią, ani nie konkurują w walce o jedzenie), a nawet zabijają swoje dzieci (ów fakt nieco zaciemnia obraz tego ssaka jako bardzo sympatycznego): "Na pierwszy rzut oka delfiny wyglądają na miłe i wesołe stworzenia. Takie wrażenie wywołuje ich wiecznie „roześmiane oblicze”. Tyle że tak naprawdę delfiny wcale się nie uśmiechają, po prostu taki mają kształt pyska. W dodatku ich mięśnie wokół pyska nie pozwalają im na wyrażanie emocji. Delfiny zachowują swoje „radosne oblicze” nawet wtedy, gdy mordują własne dzieci. Przekonali się o tym badacze z Ameryki Północnej, którzy znaleźli martwe ciała małych delfinów wyrzucone na brzeg. Początkowo myśleli, że padły ofiarą instalowania platform wiertniczych. Materiał zarejestrowany podwodną kamerą pokazał coś innego: to samiec delfina zabijał młode. Zwierzę zaczynało mordowanie powoli, jakby się tym delektowało."
  • potrafią myśleć abstrakcyjnie i doskonale łączą fakty
  • kopulują również dla samej przyjemności, nie tylko dla celów rozmnażania, często występują przypadki homoseksualizmu, biseksualizmu, zbiorowych orgii, a nawet gwałtów na samicach z innego stada: "Seks delfinów to w zasadzie gwałt – mówi kalifornijska oceanolog Miriam Goldstein. – Grupa dwóch lub trzech samców oddziela samicę od stada i przymusza ją do parzenia. Często nie dają jej spokoju kilka dni. Jeśli odmawia, gryzą ją, uderzają głowami lub przytrzymują pod wodą, aż zacznie się topić. Delfiny są znane ze swojego popędu seksualnego, który nie ogranicza się jedynie do swojego gatunku. Ich seksualnym celem stają się łodzie, boje, ale także ludzie" (masakraaaa!!)
  • śpią za to zanurzone na głębokości ok. 15 cm, z jednym okiem otwartym (wyłączają lewą półkulę, a następnie prawą, jedna zawsze jest aktywna) - ich organizm wymaga odpoczynku po ok. 8 h aktywności
Delfinarium w Batumi:
Otworzone oficjalnie w 1975 roku jako pierwsze delfinarium w Związku Radzieckim. W tamtych czasach było poczytywane za najlepsze delfinarium na świecie, przyciągając masę turystów i stając się symbolem Batumi (w wielu zakątkach miasta można się natknąć na statuetki, tudzież figurki "wesołych ssaków"). Na początku lat 90-tych, po upadku komunizmu, delfinarium z przyczyn ekonomicznych zostało zamknięte. Ponownie ruszyło zaledwie 3 lata temu, w 2011 roku dzięki wsparciu ze strony urzędu miasta oraz fundacji charytatywnych. Amfiteatr w delfinarium, w którym 3 razy dziennie (w sezonie letnim) odbywają się pokazy z udziałem podopiecznych jest w stanie pomieścić jednorazowo 703 osoby. 























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz