logo

logo
współpracuję z:

sobota, 28 grudnia 2013

Badridżani nigvzit - przepis na bakłażany z pastą orzechową i granatem

Polska poświątecznie. Homeland. Dom. Po fascynującym maratonie przez 242 kanały telewizyjne powodowanym chęcią "nadrobienia straconego czasu" i wypełnienia luk w wiedzy na temat najnowszych marek i ich "fantastycznych" produktów, hipsterskich gadżetów i innych pierdół (po co ludziom telewizor?), wstałam z ciepłej kanapy w ciepłym mieszkaniu (stąd też prosta czynność ruszenia tyłka i wygrzebania go z kocyka nie była aż tak wyczerpującym wyzwaniem jak w lodówce naszej gruzińskiej) i postanowiłam zrobić dla mych najbliższych specjał z gatunku przystawek kuchni gruzińskiej. Bardzo prosty i szybki, a doznania smakowe rewelacyjne. Zdecydowanie mój faworyt i pupilek wśród dań serwowanych w moim drugim, zamorskim domu ;)


PRZEPIS (ok. 8-10 porcji)
Co nam trzeba:
  • 3 średniej wielkości bakłażany (niestety widzę różnicę - te "polskie" są napuchnięte i brzydkie w środku, być może tylko tak mi się trafiło)
  • 2 szklanki łuskanych orzechów włoskich
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • Natka pietruszki
  • 1 duży granat
  • Sól (fajnie by było mieć sól swanecką, ale może być zwykła, morska), pieprz, chmeli suneli: mieszanka przypraw na bazie mielonych nasion kozieradki (gruz.uccho suneli), sproszkowanych nasion kolendry i mielonych płatków aksamitki rozpierzchłej (gruz. kwiteli kwawili) - oczywiście można kombinować z innymi przyprawami - kolendrą, szafranem, ostrą papryczką, co kto woli, gotowanie to wszak wyrzut kreatywności w czystej postaci ;)
  • Ostra papryczka chilly - w razie potrzeby dodania nieco ognia
  • Olej do smażenia, ocet winny z wina białego, woda
PRZYGOTOWANIE:
Odciąć końce bakłażanów. Pokroić w ok. centymetrowe podłużne plastry, odcinając wierzchnią skórkę. Posolić, odstawić do wypłukania przez sól bakłażanowej goryczki. 

Teraz przygotować farsz - zmielić drobno orzechy. Przepuścić przez maszynkę czosnek. Zrumienić na patelni drobno posiekaną cebulę. Poszatkować natkę pietruszki i moja "ulubiona" czynność na deser - wyłuskać owoc granatu (zalecam rozebrać się przed tym do naga, bądź - jak ja - założyć plamoodporny fartuch rzeźniczy - granat jest soczysty i "strzela sokiem", a plamy czasami mogą być trudne do wywabienia :D). Jeśli ktoś chce - pokroić papryczkę. Dodać przyprawy według uznania. Wszystkie składniki (orzechy, cebula, czosnek, pestki granatu, natka pietruszki, przyprawy) wymieszać, do masy dodawać kilka kropli octu z białego wina (ważne, aby ocet był biały!), podlewać wodą, ugniatać masę ręką. 

Plastry bakłażanu smażyć na oleju, z obu stron, aż do niemal całkowitego ich zbrązowienia, uważając, aby ich nie przypalić i nie rozerwać delikatnych plastrów w trakcie przewracania.

Odłożyć usmażone plastry na ręczniki papierowe i BARDZO delikatnie odsączyć nadmiar oleju. 

Po ich ostudzeniu, nakładać masę na całą długość plastra i zawijać w rulonik lub po prostu złożyć na pół, na wierzchu dekorując również odrobiną masy lub samymi pestkami granatu i pietruszką.

POWODZENIA! I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2014!! Oby był jeszcze lepszy niż poprzedni! Ucałowania. ^^








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz