Jest takie jezioro za przełęczą w pobliżu Tkibuli, między Ambrolauri a Oni, które malowniczością swojego położenia przypomina mi bardzo jezioro Solińskie w Bieszczadach (również sztuczny akwen), reminiscencja wodnych szaleństw mojego dzieciństwa. Nowością wyłuskaną w drodze plażowania i zażywania kąpieli w jeziorze Shaori (swoją drogą już sama nazwa wcale piękna), było odkrycie zamieszkujących je drobnych rybek peelingujących ;) Zatem jeśli będziecie się wybierać przypadkiem do Rachy, pamiętajcie żeby zatrzymać się na trasie nad Shaori i w przyjemny sposób pozbyć się szybko martwego naskórka, fundując sobie SPA niczym w Tajlandii ;) W Polsce jak widać też już dostępne:








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz